Kategorie
Nauka

Pierwsze próbki Marsa z NASA są gotowe do podróży na Ziemię

Mars
Łazik Perseverance NASA znajduje się na powierzchni Marsa już od około ośmiu miesięcy i w tym czasie pobrał próbki marsjańskiej skały, aby ustalić, jakie tajemnice mogą się w niej kryć.

Wytrwałość nie zamierza jednak analizować tych próbek na powierzchni Marsa, ale raczej NASA i Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) pracują nad harmonogramem wielu misji, aby sprowadzić te próbki z powrotem na Ziemię w celu analizy pod koniec tej dekady.

Ta misja, nazwana po prostu „Powrót próbki Marsa”, jest wciąż rozwijana, ale NASA i ESA są już świadome problemów logistycznych, które czekają na nich w sprowadzeniu tych próbek z powrotem na Ziemię. Jak wyjaśniono w nowym poście na stronie NASA Jet Propulsion Lab, Mars Sample Return wymaga wielu misji, które wysyłają orbiter, lądownik, a nawet nowy łazik na Marsa.

Jak wyjaśnia NASA, nowy łazik zbierze próbki z Wytrwałości, które następnie zostaną załadowane na czubek rakiety przez ramię robota na lądowniku. Stamtąd próbki zostaną przetransportowane na orbiter, gdzie zostaną bezpiecznie zapakowane w podróż powrotną na Ziemię. Analizując te próbki na Ziemi, naukowcy będą mieli dostęp do technologii laboratoryjnej, której nie można byłoby wysłać na Marsa.

Oczywiście nie jest to tak proste, jak pakowanie próbek do fiolki i wysyłanie ich z powrotem na Ziemię. Chociaż można śmiało powiedzieć, że NASA jest przekonana, że ​​nie będzie odsyłać żywych organizmów marsjańskich, nadal musi upewnić się, że te próbki nie zostaną skażone w drodze powrotnej i nie skażą niczego po ich przybyciu na Ziemię.

W dzisiejszym poście NASA wyjaśnia wyzwania związane z zapewnieniem, że próbki rdzenia skalnego zostaną wysłane z powrotem w szczelnych i bezpiecznych pojemnikach, które nie pozwolą na wydostanie się marsjańskiego pyłu. Jednym z rozwiązań, z którym NASA eksperymentuje, jest pakowanie próbek do tytanowych fiolek, a następnie uszczelnianie ich w procesie zwanym lutowaniem, w którym metal jest topiony, aby zasadniczo przykleić pokrywki do fiolek i wysterylizować pył uwięziony w szwie.

„Wśród naszych największych wyzwań technicznych w tej chwili jest to, że centymetry od metalu, który topi się w temperaturze około 1000 stopni Fahrenheita (lub 538 stopni Celsjusza), musimy utrzymywać te niezwykłe próbki Marsa poniżej najgorętszej temperatury, jakiej mogli doświadczyć na Marsie, czyli około 86 stopni Fahrenheita (30 stopni Celsjusza)” – powiedział Brendan Feehan, inżynier systemowy z zespołem Goddard opracowującym system do zwracania tych próbek na Ziemię. „Wstępne wyniki testów naszego rozwiązania do lutowania twardego potwierdziły, że jesteśmy na dobrej drodze”.

Prace NASA z tymi próbkami skał z Marsa mogą utorować drogę do zwracania próbek z wszelkiego rodzaju ciał niebieskich w Układzie Słonecznym. Nie wydaje się, żeby to było łatwe zadanie, ale wydaje się, że NASA jest na dobrej drodze, by to rozgryźć. Mimo to, jeśli prace są w toku, miną lata, zanim te próbki trafią z powrotem na Ziemię, więc będziemy Cię informować, gdy NASA zbliży się do swojego celu. W międzyczasie obejrzyj animację koncepcyjną tego, jak taka misja może wyglądać w filmie umieszczonym powyżej.

Dodaj komentarz